Potrzebujesz doradztwa w zakresie opłat środowiskowych?
Autoryzowany przedstawiciel EPR – kiedy obowiązkowy i dlaczego pytają o niego marketplace’y, a nie polski urząd
Komunikat przyszedł w środku sezonu. Sprzedawca z Wielkopolski, który od trzech lat wysyła kosmetyki do klientów w Niemczech i Czechach przez własny sklep i Kaufland Global Marketplace, dostał wiadomość z portalu sprzedawcy: uzupełnij numery rejestrowe EPR osobno dla każdego kraju sprzedaży i potwierdź, że spełniasz wymogi art. 45 ust. 1, 2 i 3 rozporządzenia 2025/40. W tle pojawiło się jeszcze jedno pojęcie, którego do tej pory nie musiał znać – autoryzowany przedstawiciel EPR. Ma BDO w Polsce, płaci opłatę produktową, wydawało mu się, że temat opakowań ma zamknięty. Tymczasem od 12 sierpnia 2026 r. w całej Unii stosuje się bezpośrednio rozporządzenie PPWR i to ono, a nie polska ustawa, wyznacza dziś zasady gry.
Ten artykuł odpowiada na jedno pytanie: autoryzowany przedstawiciel EPR – kiedy jest obowiązkowy, a kiedy to tylko szum informacyjny. Jeśli po lekturze uznasz, że temat Cię dotyczy, wsparcie znajdziesz tutaj: obsługa EPR i PPWR.
Dwóch przedstawicieli w jednym rozporządzeniu
Zacznijmy od źródła większości nieporozumień. PPWR (rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40) posługuje się pojęciem „upoważnionego przedstawiciela” w dwóch zupełnie różnych miejscach.
Pierwsze to art. 17. Chodzi o przedstawiciela, który w imieniu wytwórcy opakowań przechowuje dokumentację techniczną i deklarację zgodności oraz współpracuje z organami nadzoru rynku. To konstrukcja znana z przepisów o wyrobach – analogiczna do przedstawiciela przy oznakowaniu CE. Jest opcjonalna: wytwórca może go wyznaczyć, ale nie musi.
Drugie to art. 45. Tu mowa o przedstawicielu ds. rozszerzonej odpowiedzialności producenta (EPR – extended producer responsibility). Jego zadaniem jest rejestracja producenta w krajowym rejestrze państwa członkowskiego, raportowanie mas wprowadzonych opakowań i wnoszenie opłat EPR, wszystko na podstawie pisemnego pełnomocnictwa. I ten przedstawiciel w określonej sytuacji jest obowiązkowy.
Konsekwencja praktyczna: podmiot, który reprezentuje Cię w sprawach CE albo REACH, nie załatwia automatycznie obowiązków z art. 45. To osobny mandat, osobna rola i najczęściej osobna umowa. Kiedy marketplace pisze o „upoważnionym przedstawicielu” przy numerach EPR, chodzi wyłącznie o art. 45.
Kiedy autoryzowany przedstawiciel EPR jest obowiązkowy
Reguła jest prostsza, niż sugeruje większość poradników. Obowiązek wyznaczenia przedstawiciela z art. 45 PPWR spoczywa na producencie w rozumieniu EPR, który po raz pierwszy udostępnia opakowanie na rynku państwa członkowskiego, w którym nie ma siedziby. W praktyce dotyczy to jednej sytuacji: sprzedaży na odległość bezpośrednio do użytkownika końcowego w innym kraju UE.
Sprawdźmy to na trzech scenariuszach.
Scenariusz pierwszy. Polska firma sprzedaje kosmetyki konsumentom w Niemczech przez własny sklep internetowy i marketplace. Towar jedzie z magazynu w Polsce do mieszkania klienta w Berlinie. Nikt w Niemczech nie „wprowadza” tego opakowania na rynek – robi to polski sprzedawca, który nie ma tam siedziby. Musi zarejestrować się w niemieckim rejestrze LUCID i wyznaczyć autoryzowanego przedstawiciela EPR w Niemczech. To samo dotyczy każdego kolejnego kraju, do którego sprzedaje B2C.
Scenariusz drugi. Ta sama firma sprzedaje hurtowo do niemieckiego dystrybutora, który dalej odsprzedaje towar w swoich sklepach. Tu producentem EPR w Niemczech jest dystrybutor – on jako pierwszy udostępnia opakowany produkt na niemieckim rynku i on odpowiada za rejestrację. Polski dostawca przedstawiciela nie potrzebuje.
Scenariusz trzeci. Firma z Chin sprzedaje do Polski przez polskiego importera. Wbrew skrótowi, który krąży w wielu materiałach („importer spoza UE musi ustanowić przedstawiciela”), to polski importer jest producentem EPR i wypełnia obowiązki w BDO samodzielnie. Przedstawiciel z art. 45 wchodzi w grę dopiero wtedy, gdy chiński sprzedawca wysyła paczki bezpośrednio do polskich konsumentów.
Wniosek: kryterium nie brzmi „czy jesteś importerem”, ale „czy sprzedajesz opakowany produkt bezpośrednio odbiorcy końcowemu w kraju, w którym nie masz siedziby”. Jeśli odpowiedź jest twierdząca, autoryzowany przedstawiciel EPR jest obowiązkowy – w każdym takim kraju osobno.
Dlaczego nie ma jednej unijnej rejestracji
Rozporządzenie ujednolica zasady, ale nie tworzy jednego europejskiego rejestru producentów. Art. 44 nakłada na każde państwo członkowskie obowiązek prowadzenia własnego rejestru według zharmonizowanych kryteriów. W Niemczech jest to LUCID, we Francji SYDEREP prowadzony przez ADEME, w Hiszpanii rejestr MITECO, w Czechach system EKO-KOM, w Polsce – BDO. Firma sprzedająca do pięciu krajów potrzebuje więc pięciu rejestracji i (w krajach bez siedziby) pięciu przedstawicieli.
Właśnie tę logikę odzwierciedla interfejs Kaufland Global Marketplace po aktualizacji z czerwca 2026 r.: sekcja „Zgodność z przepisami EPR” pozwala dodawać numery rejestrowe kraj po kraju, a osobny formularz w sekcji tekstów prawnych wymaga potwierdzenia spełnienia art. 45. Platforma jednocześnie ostrzega, że rejestracja w krajowych systemach trwa od kilku do kilkunastu tygodni, a brak numeru może skutkować ukryciem ofert. Marketplace nie jest tu nadgorliwy – od 12 sierpnia 2026 r. sam odpowiada za weryfikację, czy sprzedawcy na jego platformie wywiązują się z obowiązków EPR.
Kto chce dokładniej zrozumieć, jak w tej układance mają się do siebie pojęcia EPR i PPWR, znajdzie wyjaśnienie w tekście EPR a PPWR – czym się to różni.
Co z polską ustawą UC100?
Tu dochodzimy do najważniejszego wątku dla firm, które liczyły, że „poczekają, aż Polska wdroży”. Projekt nowej ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100) w chwili publikacji tego tekstu nadal jest na etapie rządowym. Zaktualizowana wersja z 8 lipca 2026 r. przesunęła datę uchylenia obecnej ustawy opakowaniowej na 1 stycznia 2029 r., doprecyzowała moment „pierwszego udostępnienia” (wydanie z magazynu, faktura importowa, przywóz) i przerzuciła ciężar dowodu w tym zakresie na producenta. Do konsultacji trafiły projekty rozporządzeń wykonawczych. Karta legislacyjna zakłada przyjęcie projektu przez Radę Ministrów w trzecim kwartale 2026 r., ale do Sejmu jeszcze nie trafił, a komentatorzy otwarcie mówią o ryzyku dyskontynuacji przed końcem kadencji.
Dla polskiego e-commerce ma to dwie konsekwencje.
Po pierwsze: art. 45 PPWR działa niezależnie od UC100. Rozporządzenie unijne stosuje się bezpośrednio, bez transpozycji. Niemiecki rejestr LUCID, francuski SYDEREP i marketplace’y egzekwują je już dziś. Opóźnienie polskiej ustawy nie daje żadnej ochrony firmie sprzedającej B2C do innych krajów – bo jej obowiązki powstają tam, nie w Polsce.
Po drugie: dla sprzedaży krajowej wciąż obowiązują dotychczasowe przepisy, czyli rejestracja i sprawozdawczość w BDO oraz opłata produktowa lub umowa z organizacją odzysku. Nic tu nie „zamarza” w oczekiwaniu na UC100 – obowiązki krajowe trwają, a rozporządzenie nakłada na nie kolejne warstwy. Firmom, które chcą mieć pewność, że polska część jest domknięta, przydatny będzie materiał o kompleksowej i terminowej obsłudze BDO.
Kalendarz, który warto mieć przed oczami
Kilka dat porządkuje sytuację. 12 sierpnia 2026 r. – początek stosowania PPWR, w tym art. 45. 12 lutego 2027 r. – termin, do którego państwa członkowskie mają ustanowić przepisy o karach za naruszenia rozporządzenia; od tego momentu krajowe organy zyskują pełne narzędzia sankcyjne. W tle działa ekomodulacja: opłaty EPR mają być powiązane z klasami recyklowalności opakowań (art. 45 w związku z art. 6), co oznacza, że koszt EPR w danym kraju będzie zależał nie tylko od masy, ale od tego, jak łatwo Twoje opakowanie poddać recyklingowi.
Praktyczny wniosek dla sprzedawcy z początku tego tekstu wygląda tak: nie czekać na UC100, tylko zrobić inwentaryzację krajów, do których sprzedaje bezpośrednio konsumentom; w każdym z nich zweryfikować, czy posiada rejestrację i przedstawiciela z art. 45; policzyć, ile tygodni zajmie uzupełnienie braków, zanim marketplace wyłączy oferty; równolegle upewnić się, że krajowe BDO jest prowadzone na bieżąco.
Autoryzowany przedstawiciel EPR z art. 45 PPWR nie jest obowiązkiem „dla importerów”, jak często się go opisuje. Jest obowiązkiem dla każdego, kto sprzedaje opakowany produkt bezpośrednio odbiorcy końcowemu w kraju UE, w którym nie ma siedziby – osobno w każdym takim kraju. Nie należy go mylić z opcjonalnym przedstawicielem z art. 17 ani zakładać, że pełnomocnik ds. CE czy REACH załatwia sprawę. Co najważniejsze obowiązek ten działa od 12 sierpnia 2026 r. niezależnie od tego, czy i kiedy Sejm uchwali polską ustawę UC100. Kto sprzedaje transgranicznie B2C, ma dziś nie problem legislacyjny, lecz organizacyjny: kilka rejestrów, kilka mandatów, kilka terminów. Jeśli chcesz przejść przez to bez przestojów w sprzedaży, skorzystaj z oferty obsługa EPR i PPWR – od analizy, w których krajach przedstawiciel jest obowiązkowy, po rejestrację i bieżącą sprawozdawczość.
Doradztwo w zakresie ochrony środowiska dla firm
Kontakt:
Fundacja ochrony środowiska Reco
Okrężna 8
44-100 Gliwice
tel: 662 018 291
Email: biuro@reco.com.pl
