Potrzebujesz doradztwa w zakresie opłat środowiskowych?

Zadzwoń teraz!
CBAM zmiany

CBAM zmiany 2026 – dlaczego rok bez certyfikatów to nie rok bez obowiązków

Jest wrzesień 2026 r. W wielu działach importu i compliance panuje spokój, którego nie było jeszcze rok temu. Kwartalne sprawozdania z okresu przejściowego zniknęły z kalendarza, certyfikatów CBAM nikt jeszcze nie kupuje, a pakiet Omnibus, jak mówi się w branży, „odsunął wszystko na 2027 r.”. Problem w tym, że to zdanie jest prawdziwe tylko w połowie. Omnibus rzeczywiście przesunął moment płatności. Nie przesunął jednak momentu, od którego emisje wbudowane w importowane towary zaczęły się liczyć. Ten moment to 1 stycznia 2026 r. i trwa od dziewięciu miesięcy. Jeśli dopiero zaczynasz orientować się w mechanizmie, warto najpierw sięgnąć do naszego wpisu wyjaśniającego, czym jest CBAM i kogo obowiązuje.

Wyobraźmy sobie typową sytuację. Średniej wielkości firma z Polski sprowadza kilkaset ton wyrobów stalowych i aluminiowych rocznie, głównie z Turcji i Indii. W latach 2023–2025 składała sprawozdania kwartalne w rejestrze przejściowym – czasem z opóźnieniem, często na wartościach domyślnych, bo dostawcy nie dostarczali danych. Pod koniec 2025 r. dział celny złożył wniosek o status upoważnionego zgłaszającego, po czym temat CBAM zszedł z agendy zarządu. Nikt nie policzył, ile certyfikatów firma będzie musiała umorzyć za 2026 r., nikt nie zarezerwował budżetu, a proces zbierania danych od dostawców wygląda tak samo jak dwa lata temu. To właśnie typowe ryzyko, o którym chcemy opowiedzieć. Uporządkowane raportowanie CBAM w okresie ostatecznym nie jest już kwestią „odhaczenia” sprawozdania – jest podstawą do wyliczenia realnego kosztu, który pojawi się w 2027 r.

Dwa okresy, dwie logiki

Żeby zrozumieć, co zmienił Omnibus, trzeba wyraźnie oddzielić dwa etapy mechanizmu.

Okres przejściowy (1.10.2023–31.12.2025) miał charakter wyłącznie sprawozdawczy. Importer składał kwartalne raporty, nie potrzebował żadnej autoryzacji, nie kupował certyfikatów i nie ponosił obciążenia finansowego. Sankcje dotyczyły braku lub nierzetelności sprawozdań, nie samych emisji.

Okres ostateczny (od 1.01.2026) zmienia logikę w trzech punktach. Po pierwsze, import towarów CBAM powyżej progu wymaga statusu upoważnionego zgłaszającego. Po drugie, za każdą tonę emisji wbudowanych w importowane towary trzeba będzie umorzyć certyfikaty. Po trzecie, pojawia się deklaracja roczna, a nie kwartalna, za którą stoi realny pieniądz.

Rozporządzenie (UE) 2025/2083, opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE 17 października 2025 r. – czyli właściwy „CBAM Omnibus” – nie zniosło żadnego z tych trzech filarów. Zmieniło natomiast ich kalibrację: kto podlega, kiedy płaci i jak liczy.

Próg 50 ton – kto wypada, a kto zostaje

Najczęściej cytowana zmiana to nowy próg zwolnienia. Zamiast dotychczasowej granicy 150 EUR na przesyłkę obowiązuje próg 50 ton netto rocznie, liczony łącznie dla wszystkich towarów CBAM przywiezionych przez danego importera do całej Unii. Wyjątek stanowią energia elektryczna i wodór, do których próg masowy nie ma zastosowania.

Dla firmy z naszego przykładu – kilkaset ton rocznie – próg nie oznacza zwolnienia. Oznacza natomiast coś, o czym rzadziej się mówi: jeśli firma przekroczy 50 ton bez statusu upoważnionego zgłaszającego, kara będzie liczona od emisji wbudowanych w całość przywozu w danym roku, nie tylko od nadwyżki. Rozporządzenie przewiduje możliwość obniżenia kary, gdy przekroczenie nie przewyższa 10% progu lub gdy w momencie przekroczenia trwa już procedura autoryzacyjna, ale to mechanizm łagodzący, nie zwolnienie. Firmy balansujące wokół progu powinny więc prowadzić bieżący licznik tonażu, a nie sprawdzać go dopiero w grudniu.

Autoryzacja – kto, gdzie i do kiedy

Wnioski o status upoważnionego zgłaszającego CBAM można składać od 1 grudnia 2025 r. przez portal zgłaszającego CBAM. W Polsce dostęp do niego odbywa się przez platformę PUESC, po uzyskaniu odpowiedniego uprawnienia do rejestru CBAM. Organem właściwym do wydawania decyzji jest Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu – wynika to z rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki z 2 stycznia 2026 r. Warto podkreślić, że KOBiZE, które wielu importerów kojarzy z okresem przejściowym, w swoich komunikatach wprost zaznacza, że nie jest organem autoryzującym.

Organ ma 120 dni na rozpatrzenie wniosku. Rozporządzenie wykonawcze 2025/2549 wprowadziło też rozwiązanie pomostowe: importerzy, którzy złożyli wniosek do 31 marca 2026 r., mogli kontynuować przywóz powyżej progu w oczekiwaniu na decyzję. Kto tego terminu nie dotrzymał i sprowadza towary CBAM powyżej 50 ton, powinien niezwłocznie potwierdzić swój status z organem – to jedno z tych miejsc, gdzie stan faktyczny trzeba sprawdzić indywidualnie, a nie polegać na ogólnych opracowaniach.

Certyfikaty – co się przesunęło, a co nie

Tu dochodzimy do sedna sprawy. Przed Omnibusem certyfikaty miały być sprzedawane od początku 2026 r., a importer musiał pod koniec każdego kwartału utrzymywać na rachunku liczbę certyfikatów odpowiadającą co najmniej 80% emisji od początku roku. Omnibus zmienił to w dwóch krokach.

Sprzedaż certyfikatów rozpocznie się 1 lutego 2027 r. na wspólnej platformie centralnej. Oznacza to, że w 2026 r. nikt nie kupuje certyfikatów, ale emisje z 2026 r. będą rozliczane certyfikatami kupowanymi w 2027 r. Reguła utrzymywania zapasu została złagodzona z 80% do 50% emisji od początku roku i w praktyce zacznie działać dopiero od 2027 r.

Cena certyfikatu za 2026 r. to średnia kwartalna cen aukcyjnych uprawnień EU ETS (od 2027 r. średnia tygodniowa). Komisja Europejska publikuje te wartości na swojej stronie: za I kwartał 2026 r. – 75,36 EUR, za II kwartał – 75,28 EUR. Cena za III kwartał ma zostać ogłoszona 5 października 2026 r., za IV kwartał – 4 stycznia 2027 r. Nie będziemy tu liczyć przykładowego kosztu, bo zależy on od danych, które każdy importer musi ustalić sam, ale sama możliwość pomnożenia własnego tonażu przez wskaźnik emisji i przez cenę rzędu 75 EUR pokazuje, dlaczego 2026 r. to rok, w którym trzeba planować budżet, a nie od niego odpoczywać.

Dwa mechanizmy dodatkowe warto znać. Po pierwsze, od emisji można odliczyć część odpowiadającą bezpłatnym przydziałom w EU ETS, według benchmarków określonych w rozporządzeniu wykonawczym 2025/2620. Po drugie, 1 listopada każdego roku Komisja anuluje, bez rekompensaty, certyfikaty kupione w roku poprzedzającym rok poprzedni, które pozostały na rachunku. Nadmiarowy zakup „na zapas” ma więc swoją cenę.

Deklaracja roczna do 30 września

Terminem, który organizuje cały okres ostateczny, jest 30 września. Do tego dnia roku następującego po roku przywozu upoważniony zgłaszający składa deklarację CBAM i umarza odpowiadającą jej liczbę certyfikatów. Pierwsza deklaracja – za 2026 r. – przypada więc na 30 września 2027 r., a nie 31 maja, jak zakładała pierwotna wersja rozporządzenia.

Pozornie to odległy termin. W praktyce między lutym 2027 r. (start sprzedaży certyfikatów) a wrześniem 2027 r. firma musi mieć zamknięte dane emisyjne za cały 2026 r., zweryfikowane lub oparte na wartościach domyślnych, i mieć środki na zakup. Dane za pierwsze kwartały 2026 r. zbierane dopiero w 2027 r. to prosta droga do wartości domyślnych z narzutem . Szczegółowo o zakresie i strukturze deklaracji piszemy w osobnym wpisie o wzorze i wymaganiach deklaracji CBAM dla importerów.

Uproszczenia CBAM w obliczaniu emisji

Omnibus i towarzyszące mu akty wykonawcze wprowadziły realne uproszczenia. Importer ma wybór: albo stosuje rzeczywiste emisje instalacji, potwierdzone przez akredytowanego weryfikatora (zasady w rozporządzeniach 2025/2546 i 2025/2551), albo korzysta z wartości domyślnych publikowanych przez Komisję (rozporządzenie 2025/2621, skorygowane rozporządzeniem 2026/1740 z 31 lipca 2026 r.) – bez obowiązku weryfikacji.

Haczyk polega na narzucie. Wartości domyślne są powiększane o 10% w 2026 r., 20% w 2027 r. i 30% od 2028 r. (dla nawozów – o 1 punkt procentowy rocznie). Wygoda ma więc rosnącą cenę, a decyzja „bierzemy domyślne, bo dostawca nie odpowiada” przekłada się bezpośrednio na liczbę certyfikatów do umorzenia. Rok 2026 to ostatni moment, żeby z dostawcami spoza UE ustawić proces przekazywania danych o emisjach, zanim narzut wzrośnie.

Dwa obszary pozostają w fazie projektów aktów Komisji i należy je traktować jako stan „w toku”: zasady odliczania opłaty emisyjnej zapłaconej w kraju pochodzenia towaru (projekt aktu wykonawczego z maja 2026 r.) oraz szczegółowe zasady zakupu i odkupu certyfikatów (projekt aktu delegowanego z lipca 2026 r.). Ich ostateczną treść warto śledzić na stronie Komisji Europejskiej poświęconej legislacji CBAM.

Co zrobić do końca 2026 r.

Wróćmy do firmy z początku tekstu. Jej spokój wynika z pomylenia dwóch rzeczy: braku płatności z brakiem obowiązku. Tymczasem lista zadań na ostatni kwartał 2026 r. jest konkretna: potwierdzić status autoryzacji (lub stan postępowania) w IAS Poznań; prowadzić licznik tonażu względem progu 50 ton; zebrać od dostawców dane emisyjne za 2026 r. albo świadomie zdecydować o wartościach domyślnych z narzutem; wstępnie oszacować liczbę certyfikatów i zarezerwować środki na zakupy od lutego 2027 r.; ustalić, kto w firmie odpowiada za deklarację do 30 września 2027 r.

Żaden z tych kroków nie wymaga interpretacji prawnej – wymaga danych i kalendarza. Tam, gdzie pojawia się wątpliwość co do stanu prawnego lub własnej sytuacji, źródłem powinny być tekst rozporządzenia, komunikaty Komisji i decyzja właściwego organu, a nie opracowania branżowe.

Jeśli chcesz, żeby ktoś przeprowadził Twoją firmę przez ten proces – od uporządkowania danych o emisjach po przygotowanie pierwszej rocznej deklaracji – sprawdź, jak wspieramy importerów w zakresie deklaracja CBAM. Rok 2026 jeszcze się nie skończył, ale jego koszt już się liczy.

Doradztwo w zakresie ochrony środowiska dla firm

Darmowa konsultacja?  zadzwoń teraz!

Kontakt:

Polityka prywatności

Fundacja ochrony środowiska Reco

Okrężna 8
44-100 Gliwice

tel: 662 018 291
Email: biuro@reco.com.pl

 

Obsługujemy firmy z całej Polski

READ  Raport CBAM – jak wypełnić krok po kroku?