Kary za brak EPR w UE 2026
Przejdź do artykułuSkontaktuj się

Potrzebujesz doradztwa w zakresie opłat środowiskowych?

Zadzwoń teraz!
Kary za brak EPR

Kary za brak EPR – najpierw znika przycisk „wypłać”, dopiero potem przychodzi pismo

Marek prowadzi sklep z akcesoriami rowerowymi pod Poznaniem. Kilkanaście osób, magazyn, własna marka sakw i lampek. Od trzech lat sprzedaje przez Amazon do Niemiec i Francji, od roku testuje Włochy i Austrię. BDO ma zrobione, sprawozdania składa w terminie, księgowa pilnuje opłaty produktowej. Kiedy w sierpniu 2026 r. zobaczył w Seller Central komunikat o „brakującym numerze rejestracyjnym EPR dla rynku DE”, pomyślał, że to formalność. Tydzień później część ofert znikła z wyników wyszukiwania, a wypłata za sierpień została zatrzymana „do czasu uzupełnienia dokumentów”.

To jest realny scenariusz, w którym kary za brak EPR uderzają w polskiego sprzedawcę. Nie zaczyna się od kontroli, mandatu ani decyzji administracyjnej. Zaczyna się od algorytmu marketplace’u, który ma ustawowy obowiązek weryfikować, czy sprzedawca jest zarejestrowany w krajowym systemie rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Kara finansowa z urzędu przychodzi, jeśli w ogóle, dużo później. Zamrożone pieniądze i wyłączone oferty są natychmiast.

Wielu przedsiębiorców w sytuacji Marka popełnia ten sam błąd myślowy: „mam BDO, więc temat opakowań jest zamknięty”. Tymczasem polskie BDO reguluje wyłącznie opakowania wprowadzane na polski rynek. W chwili, gdy paczka z Poznania trafia do konsumenta w Monachium, Lyonie, Mediolanie czy Grazu, w świetle tamtejszego prawa to Marek staje się „producentem” opakowania i to on ma obowiązek zarejestrować się, raportować i płacić. Każdy kraj osobno, każdy według własnych zasad. Jeśli chcesz uporządkować te obowiązki bez uczenia się czterech systemów prawnych naraz, warto zacząć od profesjonalnej obsługi EPR i PPWR.

Co zmieniło się 12 sierpnia 2026 r. i dlaczego to nie jest teoria

Do niedawna można było twierdzić, że EPR to problem „dużych”. Rozporządzenie PPWR, stosowane bezpośrednio od 12 sierpnia 2026 r., tę wymówkę wycięło. Po pierwsze, rozszerzyło definicję producenta: sprzedawca wysyłkowy, który dostarcza opakowany produkt konsumentowi w innym państwie członkowskim, jest producentem w tym państwie – bez względu na to, czy ma tam siedzibę, magazyn czy choćby jednego pracownika. Po drugie, art. 45 ust. 3 PPWR nakłada obowiązek wyznaczenia upoważnionego przedstawiciela ds. ROP w każdym kraju, do którego sprzedaje się bez siedziby. I nie ma tu żadnego progu ilościowego.

Tu należy się uczciwa uwaga. Komisja Europejska sama widzi, że ten przepis w obecnym kształcie jest trudny do wykonania dla małych firm. 10 grudnia 2025 r. przedstawiła projekt COM(2025) 982, który miałby zawiesić obowiązek pełnomocnika aż do 2035 r., a 12 sierpnia 2026 r. zaapelowała do państw członkowskich, by na początku raczej upominać niż karać. Niemcy poszły krok dalej i 8 września 2026 r. zaproponowały zwolnienie firm wprowadzających poniżej 10 ton opakowań rocznie oraz odroczenie do połowy 2028 r. Ale to wszystko są projekty i apele. Przepis obowiązuje, a organy nadzoru w poszczególnych krajach mają prawo go egzekwować. Sprzedawca, który buduje strategię na założeniu „pewnie to zawieszą”, gra o wysoką stawkę cudzymi decyzjami.

Jeśli mylą Ci się te dwa reżimy – krajowe systemy EPR i unijne PPWR – dobrze wyjaśnia to tekst EPR a PPWR: czym się to różni. W skrócie: PPWR ustala ramy i definicje, ale rejestracja, opłaty i kary nadal są krajowe. I to właśnie w krajowych przepisach siedzą konkretne kwoty.

Niemcy – kary za brak EPR do 200 tys. euro i zero progu de minimis

Niemcy to rynek, na którym polscy sprzedawcy najczęściej „łapią” pierwszy problem, bo Amazon weryfikuje tam numer LUCID od 2022 r., a od lipca 2022 r. ustawa nakazuje marketplace’om blokować sprzedawców bez ważnej rejestracji. Kary EPR w UE rzadko są tak precyzyjnie opisane jak tutaj: brak rejestracji w rejestrze LUCID prowadzonym przez Zentrale Stelle Verpackungsregister zagrożony jest karą do 100 000 euro, a brak umowy z systemem dualnym (czyli faktycznego opłacenia recyklingu) – do 200 000 euro. Nie ma żadnego progu ilościowego. Jedna sakwa rowerowa wysłana do Berlina rodzi obowiązek.

Od 12 sierpnia 2026 r. VerpackG zastąpiła nowa ustawa wykonawcza VerpackDG, uchwalona 11 czerwca 2026 r. Kluczowy szczegół dla polskiego sprzedawcy: dla firm, które stały się „producentem” dopiero na skutek rozszerzonej definicji z PPWR, termin pierwszej rejestracji upłynął 12 września 2026 r. Czyli w momencie, gdy czytasz ten tekst, spóźnienie już się liczy. Kary za brak EPR w Niemczech mają też swój „cichy” wymiar: konkurenci i kancelarie specjalizujące się w Abmahnung regularnie skanują oferty i wysyłają wezwania z tytułu nieuczciwej konkurencji. To koszt rzędu kilku tysięcy euro, zanim jakikolwiek urząd się odezwie.

Francja – brak zwolnienia, osobny numer na każdą frakcję i Triman

We Francji nie ma zwolnienia z rejestracji dla małych wolumenów. Sprzedawca zawiera umowę z eko-organizacją – dla opakowań gospodarstw domowych to CITEO lub Léko – i na tej podstawie ADEME nadaje numer UIN. Uwaga: numer jest osobny dla każdej frakcji. Jeśli sprzedajesz lampkę rowerową w kartoniku, potrzebujesz numeru na opakowania i osobno na sprzęt elektroniczny, a jeśli ma baterię – trzeciego. Amazon.fr wymaga tych numerów w profilu sprzedawcy, a ich brak kończy się tak samo jak w Niemczech: ograniczeniem ofert i wstrzymaniem wypłat.

Koszt samej zgodności przy małym wolumenie jest zaskakująco niski – Léko oferuje ryczałty rzędu 95–190 euro netto rocznie do ok. 2 ton, CITEO ok. 110–125 euro netto rocznie poniżej 2 ton lub 10 tys. sztuk opakowań. To pokazuje absurd sytuacji: kary za brak EPR we Francji, opisywane w źródłach jako kary administracyjne rzędu kilku–kilkudziesięciu tysięcy euro, wielokrotnie przewyższają koszt legalnego działania. Do tego dochodzi obowiązkowe oznakowanie Triman z instrukcją sortowania – brak logo na opakowaniu może skutkować zatrzymaniem partii przy kontroli, niezależnie od tego, czy rejestracja jest w porządku.

Włochy – pułapka „kto płaci CAC”

Włochy są zdradliwe, bo pozornie łagodne. W klasycznym łańcuchu B2B zagraniczny dostawca bez siedziby zwykle nie ma obowiązków wobec CONAI – składkę środowiskową CAC płaci włoski importer, czyli pierwszy nabywca. Polski producent, który sprzedaje do włoskiego dystrybutora, często słyszy „u nas to nie twój problem” i przenosi to założenie na e-commerce. Błędnie.

Przy sprzedaży B2C przez internet nie ma włoskiego importera. Pierwszym podmiotem wprowadzającym opakowanie na rynek jest sprzedawca – i to na niego spada członkostwo w CONAI, deklaracja CAC oraz roczna deklaracja MUD składana do 30 kwietnia. Sankcje wynikają z D.Lgs. 152/2006 pod nadzorem ministerstwa MASE, a CONAI dolicza dopłaty za spóźnione deklaracje. Dla frakcji objętych rejestrem RENAP – sprzęt elektroniczny, baterie – wymagany jest dodatkowo rappresentante autorizzato, czyli włoski przedstawiciel. Marek, sprzedając lampki rowerowe do Mediolanu, wpadł w oba te obowiązki jednocześnie, nie wiedząc o żadnym.

Austria – pełnomocnik obowiązkowy od 2023 r.

Austria od 2023 r. wymaga od każdej zagranicznej firmy sprzedającej B2C wyznaczenia Bevollmächtigter – pełnomocnika z siedzibą w Austrii, który przejmuje obowiązki w zakresie opakowań. Rejestracja w systemie EDM musi nastąpić przed pierwszą sprzedażą, nie po niej. Nie ma ogólnego zwolnienia; poniżej 1500 kg opakowań rocznie możliwy jest uproszczony ryczałt na podstawie VVO 2014 (§ 3 pkt 13), ale ryczałt nie znosi obowiązku rejestracji ani pełnomocnika. Austria jest o tyle ciekawa, że pokazuje, jak wygląda przyszłość całej Unii: to model, który PPWR próbuje teraz rozciągnąć na wszystkie 27 państw. Kto ogarnie Austrię, ma gotowy schemat na resztę – więcej o tej konstrukcji w tekście o autoryzowanym przedstawicielu EPR.

A co z Polską i UC100?

Wielu sprzedawców czeka na polską ustawę o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (projekt UC100), licząc, że „wszystko się wyjaśni”. Stan na 10 września 2026 r.: projekt nie jest uchwalony. 19 sierpnia Komitet do Spraw Europejskich przyjął go obiegowo, a 9 września skierował do Stałego Komitetu Rady Ministrów z obszernym protokołem rozbieżności zgłoszonych m.in. przez Ministerstwo Finansów, UOKiK, MSWiA i resort rolnictwa. Rządowe Centrum Legislacji zastrzegło, że pierwotne terminy wejścia w życie są nierealne, a lipcowa wersja projektu zakłada uchylenie obecnej ustawy dopiero 1 stycznia 2029 r.

Co to znaczy dla Marka? W Polsce nadal obowiązuje BDO na dotychczasowych zasadach, a PPWR stosuje się wprost, niezależnie od tempa polskiego ustawodawcy. Innymi słowy: krajowa ustawa nie „uratuje” nikogo przed obowiązkami w Niemczech czy Francji, bo te obowiązki nigdy nie były w gestii polskiego parlamentu. Warto natomiast mieć polską stronę uporządkowaną – kompleksowa i terminowa obsługa BDO to fundament, na którym buduje się zgodność zagraniczną, choćby dlatego, że dane o masie opakowań są te same.

Rachunek, który warto zrobić dziś

Kara za brak EPR nie jest abstrakcyjną kwotą z ustawy. Dla polskiego sprzedawcy cross-border jej realna postać to: wstrzymana wypłata za cały miesiąc, oferty wyrzucone z wyników, kilkutygodniowa przerwa w sprzedaży na kluczowym rynku, a dopiero w tle ryzyko decyzji administracyjnej i wezwań od konkurencji. Po 12 sierpnia 2026 r. ta ekspozycja rośnie każdego dnia, bo definicja producenta objęła każdego, kto wysyła paczki do konsumentów za granicą, a obowiązek pełnomocnika w każdym kraju sprzedaży formalnie istnieje, nawet jeśli Bruksela dyskutuje o jego zawieszeniu.

Marek policzył: cztery rejestracje, pełnomocnik w każdym kraju sprzedaży, osobne numery na frakcje we Francji, deklaracje w czterech systemach w czterech językach. Sam nie miał na to czasu, a jedna pomyłka kosztowałaby więcej niż roczna obsługa. Jeśli jesteś w podobnym punkcie, nie czekaj na kolejny komunikat z marketplace’u – sprawdź, jak wygląda obsługa EPR i PPWR w RECO i zamknij ten temat, zanim zamknie go za Ciebie algorytm.

Doradztwo w zakresie ochrony środowiska dla firm

Darmowa konsultacja?  zadzwoń teraz!

Kontakt:

Polityka prywatności

Fundacja ochrony środowiska Reco

Okrężna 8
44-100 Gliwice

tel: 662 018 291
Email: biuro@reco.com.pl

 

Obsługujemy firmy z całej Polski

READ  Jakie dokumenty przygotować do EcoVadis?